O dzieciństwie błogosławionego Jana Pawła II

8:31 am Opowieści babci | , , , |

Karolek urodził się 18 maja 1920 r. w Wadowicach jako drugi syn Karola i Emilii Wojtyłów. W kościele w Wadowicach przystąpił do I Komunii św. Gdy Lolek miał 9 lat zmarła jego mamusia a w trzy lata później jego ukochany starszy brat Edmund , który był lekarzem w bielskim szpitalu , gdzie zaraził się od pacjentki szkarlatyną .  Swoją mamusię uczcił takim wierszem :” Mojej matce Emilii ”

KAROL WOJTYLA Mały Lolek z mamusią Emilią .

Nad Twoją białą mogiłą

białe kwitną życia kwiaty -

O , ileż lat to już było

bez Ciebie – duchu skrzydlaty .

 

Nad Twoją białą mogiłą

o Matko – zgasłe Kochanie -

me usta szeptały bezsiłą :

- Daj wieczne odpoczywanie .

Karol Wojtyła .

Karolek( lub Lolek) chodził do szkoły w Wadowicach . Bardzo lubił wycieczki i jazdę na nartach . Był pilnym , bardzo zdolnym uczniem , dobrym kolegą i ministrantem w wadowickim kościele przy Rynku .

Tak wspomina dzieciństwo w 1999 r. podczas pobytu w Wadowicach jako papież Jan Paweł II

„W WADOWICACH WSZYSTKO SIĘ ZACZĘŁO ” :

…”ukłonić się rodzinnej ziemi i jej mieszkańcom, i wypowiedzieć słowa, którymi wita się domowników po powrocie z dalekiej drogi: “Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!”.

…A dom był tutaj, za moimi plecami, przy Kościelnej… A kiedy patrzyłem przez okno, widziałem na murze kościelnym zegar słoneczny i napis: “Czas ucieka, wieczność czeka”. (…)

Z synowskim oddaniem całuję próg domu rodzinnego, wyrażając wdzięczność Opatrzności Bożej za dar życia przekazany mi przez moich Rodziców, za ciepło rodzinnego gniazda, za miłość moich najbliższych, która dawała poczucie bezpieczeństwa i mocy, nawet wtedy, gdy przychodziło zetknąć się z doświadczeniem śmierci i trudami codziennego życia w trudnych czasach.
Z głęboką czcią całuję też próg domu Bożego – wadowickiej fary, a w niej chrzcielnicę, przy której zostałem wszczepiony w Chrystusa i przyjęty do wspólnoty Jego Kościoła. W tej świątyni przystąpiłem do pierwszej spowiedzi i Komunii św. Tu byłem ministrantem”…

Z pamiątek i dokumentów zgromadzonych w domu rodzinnym Karola położonym tuż obok kościoła wiele dowiedzieć się możemy o chłopcu , który wtedy nie przypuszczał nawet , że będzie w przyszłości wielkim papieżem i świętym .  Lata , kiedy chodził do szkoły podstawowej i do gimnazjum świadczą o tym , że już wtedy dążył do tego , co w jego życiu zawsze było najważniejsze : Bóg , nauka , praca , Ojczyzna. Jego świadectwa szkolne zawierają najlepsze oceny jakie wtedy można było uzyskać .

W Wadowicach mieszkał do 1938 r. a później – w Krakowie , dokąd przenieśli się z ojcem .

DOM KAROLA W.

Zostaw komentarz

Twój komentarz

Dozwolone tagi HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Uwaga: komentarze są moderowane, więc proszę o cierpliwość.